...maluch ma pełne ręce roboty, a mama???
MagdaMówi się, że z drugim dzieckiem jest łatwiej i z tym zgadzam się w 100 procentach, ale ktoś zapomniał dodać "ale z dwójką trudniej". Z kolei Tomasz Terlikowski sprawca już prawie 5 dzieci podsumował to to podczas wywiadu promującego wydanie poradnika małżeńskiego:
"Jedno dziecko - jesteśmy nadopiekuńczy, cała energia poświęcona dziecku, nie można złapać zakrętu
Dwoje dzieci - najgorsza wersja bo próbujemy starszemu wynagrodzić fakt posiadania nowego brata czy siostry, żeby czasem nie czuło się pokrzywdzone, a nowemu dziecku chcemy zapewnić opiekę na tym samym poziomie jak pierworodnemu gdy było małe.
Troje dzieci - już nie ma szans na pogodzenie wszystkich oczekiwań wobec siebie i bycia rodzicem doskonałym i luzujemy ...."
coś w tym jest :)
Czworo dzieci - to już poza zasięgiem mojej wyobraźni....
Dlaczego ja myślę, że z dwójką trudniej? Wyobraźmy sobie tak proste codzienne zadanie, jak odebranie przedszkolaka z przedszkola. Temat nie wart zachodu, a tymczasem....
