Follow by Email

sobota, 20 lipca 2013

PIERWSZY MIESIĄC - PODSUMOWANIE

Pierwszy miesiąc jak wszystko co robi się pierwszy raz w życiu jest pełny niespodzianek, ale przy drugim dziecku zauważyłam pewną prawidłowość.


I etap - 1,2 tydzień

Pierwsze dwa tygodnie maluszek jest jeszcze "nieobecny" faktycznie przesypia całe dnie i noce, widzi się go właściwie stale z zamkniętymi oczkami. Nic mu nie przeszkadza, ani głośna muzyka, intensywne rozmowy, hałasy w kuchni. Wtedy można uwierzyć, że da się zastosować wszystkie porady z mądrych książek, nasze dziecko będzie zasypiało bez kołysania, lulania, śpiewania. Ja uwierzyłam haha :) i to dwa razy! 

II etap - 3,4 tydzień

Potem to się zmienia, bo w drugim i trzecim tygodniu coraz dłuższe są aktywności pomiędzy drzemkami i ta tendencja już taka pozostanie. Najlepiej wtedy wykorzystać czas na odpoczynek, bo wstawanie nocne pozbawia sił, a potem powoduje obniżenie nastroju. 

Samopoczucie mamy

Zmienia się również aktywność znajomych po lawinie zainteresowania, gratulacjach wszyscy powoli wracają do swojego krwiobiegu, a my mamy na macierzyńskim zostajemy same.... bo kiedy potrzebujemy towarzystwa nasi przyjaciele pracują. Poza tym wydaje im się, że będą przeszkadzać nam w przewijaniu, karmieniu ... A ja właśnie chciałam, żeby przeszkadzali, bo ta monotonia nagle zaczyna przygniatać, ciągle wisimy z piersią na zewnątrz, nie odróżniamy dnia od nocy, tracimy świadomość - jaki jest dzień tygodnia. Jest jeszcze coś - wszyscy oczekują, że będziesz szczęśliwą ćwierkająca nad urokami maluszka mamą, tym czasem choć radość z maluszka jest ogromna, szczęście zaczyna wypuszczać powietrze, bo brakuje innych bodźców, które go napełniają. Ja jako beznadziejny ekstrawertyk ładujący baterie przez kontakt z ludźmi jestem skazana na porażkę, no chyba, że tak to zorganizuję, że będę mieć stały dopływ "ENERGII".

Porady
Kropelki Delicol - można podawać już od 1 dnia życia, ja zaczęłam podawać w 3 tygodniu, bo wtedy zaczęły się gazy u Martynki i dużo płakała już po 2 dniach podawania, córeczka poczuła dużą ulgę. Doradziła mi je położna i jestem jej bardzo wdzięczna. Sama pewnie nie podjęłabym takiej decyzji bo jestem przeciwna faszerowaniem dziecka chemią, ale te kropelki są naturalne. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na cenę kropelek, bo w aptekach kosztują od 20 do 50 zł, warto więc zapytać w kilku.
Pieluszki - mercedesem są pampersy, ale wiadomo, że mają swoją cenę. Synek używał tylko tych, bo inne go uczulały, natomiast Martynka nie ma tak wrażliwej skóry i odkryciem są pieluchy DADA w Biedronce - bardzo ładnie wykonane, mięciutkie w super cenie.
Odwiedziny położnej - pamiętajcie, że przysługuje nam 6 takich wizyt, a często przychodnie realizuję tylko jedną lub dwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz